Winterthur
Z Wikipedii
Współrzędne: 47°29'59" N 8°45'0" E![]()
| Winterthur | |||
|
|||
| Państwo | |||
| kanton | Zurych | ||
| Powierzchnia | 67,93 km² | ||
| Położenie | 47° 29' 59 '' N 8° 45' 0 '' E |
||
| Wysokość | 439 m n.p.m. | ||
| Ludność (2008) • liczba ludności |
100 000 |
||
| Kod pocztowy | 8400-8411 | ||
|
Położenie na mapie Szwajcarii
|
|||
| Strona internetowa | |||
Winterthur – miasto w Szwajcarii, w kantonie Zurych.
- Powierzchnia: 67,93 km²
- Ludność: 100 000 (2008)
Loża masońska w Winterthur
|
#450118: |
|
<piotrek> ide se dziś na uczelnie, jak zwykle skrótem wydeptanym w trawie przez studentów
<piotrek> patrzę a tu za krzakami, przy chodniku radiowóz i na mój widok uchyla się szyba <piotrek> ja wnerw, myslę mandat :/ <piotrek> policjant do mnie: "Co jest do spacerowania po mieście?" <piotrek> no to ja wiedząc że źle zrobiłem, wiedziałem że chodzi o chodnik, ale chciałem zażartować i mówię: "deptak?" <piotrek> na to on zaczął sobie coś pisać i mówi do drugiego: "patrz pasuje, mówiłem ci że to nie chodnik" |
|
#450078: |
|
<tom3k> siema gruby jak ma na naziwsko ta tepa i latwa dominika co byla na imprezie?
<dominika> stolarczyk ... |
|
#449838: |
|
<doktor> dlaczego się pan dziś znowu spóźnił?
<krzys> to ze smutku i żalu nad tragicznym zakończeniem pięknej przyjaźni <doktor> ??? <krzys> byłem świadkiem wielkiego smutku dwojga ludzi <doktor> wykrztusi pan to z siebie? <krzys> do tramwaju wsiadło dwóch panów, trochę nieogolonych i niedomytych. Jeden z nich się potknął i przewrócił. Reakcja jego kolegi była natychmiastowa: "wstań, Mareczek, nie leż na podłodze." Wspólnymi siłami postawili go do pionu. Ale nagle kolega zauważył, że z plecaka Mareczka wylewa się jakiś płyn, a w powietrzu czuć zapach zepsutych owoców. Kolega: "i widzisz co zrobiłeś?! Zbiłeś nalewkę! Tego się po tobie nie spodziewałem, Marek!" Po czym wysiadł na najbliższym przystanku bez pożegnania, zostawiając Mareczka i jego mokry plecak w tramwaju. Mareczek usiadł i zapłakał... <doktor> ... |
|
#449955: |
|
<grog>Zamach w Gruzji, popsuty samolot... niedługo zamachowcom skończą się pomysły...
|
|
#449877: |
|
<magda> Zagrałam dziś w totka
<andrzej> i co? <magda> Nie wiem, ale posłuchaj jaka sytuacja <magda> Jadę przez miasto, patrzę totalizator, a obok niego jedno wolne miejsce parkingowe <magda> Więc myślę sobie, dziś kumulacja, wolne miejsce, pewnie przeznaczenie <magda> poszłam, zagrałam <magda> wracam a tu k..wa mandat za parkowanie... |
